wtorek, 25 grudnia 2012

Wesołych Świąt

Wszystkim koniarzom i nie-koniarzom życzymy spokojnych i wesołych świąt...gdziekolwiek jesteście.

My normalnych świąt nie mamy, gdyż obie stajnie muszą być obstawione tyle, że robimy tylko podstawowe prace takie jak karmienie koni i sprzątanie boksów, czyli do 10:30 kończymy i do 16-tej mamy wolne. Kłopotem jest głównie deszcz. Miała być zima stulecia w Anglii, a jest potop, studzienki nie wyrabiają, nie mogę tez iść pojeździć.

Tym razem napiszę kilka słów o tradycjach świątecznych w Wielkiej Brytanii. Przede wszystkim słowo "Christmas" pochodzi od słów "Mass of Christ" czyli Msza Chrystusa. Odprawiano ją z 24 na 25 grudnia o północy (tak jak naszą pasterkę).

 Oprócz choinki w angielskich domach można spotkać wiele innych, wiecznie zielonych roślin np. bluszcz, jemioła, rozmaryn, ostrokrzew. Odganiały złe moce i symbolizowały nowe życie, które jak zwykle odrodzi się na wiosnę. W Szkocji gałązkę ostrokrzewu wiesza się na drzwiach, żeby odganiać niesforne elfy, ostrokrzew jest tutaj symbolem męskości, natomiast bluszcz jest rośliną kobiecą, gdyż nie jest to samodzielna roślina i musi się na czymś wspierać. Bluszcz pnący się po murze domu ma trzymać z daleka wiedźmy. Tradycja jest silniejsza niż czas, gdyż do tej pory Anglicy bardzo chętnie pozwalają bluszczowi "mieszkać" na ścianach ich domów.
 Rozmaryn to podobno ulubiona przyprawa Matki Boskiej, poza tym przynosi ochronę przed złymi duchami.

A wiedzieliście, że zwyczaj całowania się pod jemiołą pochodzi właśnie z Anglii? Druidzi wierzyli, że jemioła spadła z nieba i dlatego rośnie na drzewach w ten sposób łączy to co niebiańskie z tym co ziemskie. Symbolizuje więc pojednanie Boga z grzeszną ludzkością.

W Anglii do stołu siada się nie wieczorem jak w Polsce, ale po południu. Na stole dominują teraz gęś i indyk, a wcześniej również głowa dzika. Inne przysmaki świąteczne to kiełbaski zawinięte w boczek, pudding, mince pie - babeczki z nadzieniem ze smażonych rodzynków.

Za to 26 grudnie jest tzw. Boxing day tzw. Dzień jałmużny, albo Dzień Dobrej Woli. W tym szczególnym dniu bogaci obdarowują biednych. Nazwa podobno pochodzi od zwyczaju opróżniania w tym dniu skarbonek kościelnych (boxes) i rozdawania zebranych pieniędzy potrzebującym.

Zdecydowanie Anglia jest bardzo magicznym krajem, zaskakuje mnie niemal na każdym kroku.

1 komentarz:

  1. w razie czego czytam(y) tylko boję(imy) się komentować :)
    /mk

    OdpowiedzUsuń